POSZUKIWACZE CHOCHLIKÓW I ELFÓW

Od 8 do 22 lipca w Wysokogórskim Obserwatorium Meteorologicznym IMGW na Śnieżce gościła grupa studentów (pod kierownictwem Dr Anny Odzimek) z brytyjskiego Uniwersytetu w Leicester, realizująca program SPARTAN Sprite-Watch.

Celem tego programu jest między innymi poszukiwanie i dokumentowanie wyładowań elektrycznych ponad chmurami burzowymi i towarzyszących im rozbłysków. Rozbłyski te, trwające do najwyżej kilkudziesięciu milisekund, o wdzięcznych nazwach chochliki (Sprites) i elfy (Elves) pojawiają się w górnej atmosferze, podczas gdy w przyziemnej warstwie atmosfery (troposfera) występują silne wyładowania atmosferyczne.

Chochliki, czyli rozbłyski o czerwonym zabarwieniu występują w mezosferze na wysokościach od około 40 do 80 km. Pierwszy rozbłysk pojawia się na wysokości około 60-65 km i rozwija się do dołu (do nawet 40 km), a także w gore (wysokość zależy również od wysokości jonosfery na danej szerokości geograficznej). Ich czerwony kolor powoduje, wywołane silnym impulsem elektrycznym, świecenie gazów atmosferycznych w warunkach znacznie obniżonego ciśnienia na wysokościach mezosferycznych. Jest to zatem zjawisko znane nam na co dzień z neonów reklamowych.

Elfy z kolei to poziome rozbłyski na wysokości około 100 kilometrów nad ziemią, których średnica może sięgać nawet 400 kilometrów.

Podczas intensywnej aktywności burzowej, mogą pojawiać się także niebieskie fontanny (Blue Jets). Pojawiają się one nad chmurami burzowymi, jeszcze w troposferze, na poziomie około 15-18 km i mogą sięgać do 40 kilometrów nad ziemią, czyli przechodzą przez całą stratosferę. Gigantyczne fontanny (Gigantic Jets), które obserwuje się najrzadziej, siegają aż do jonosfery.

Geneza powstawania tych wyładowań i towarzyszących im efektów świetlnych nie jest jeszcze do końca rozpoznana i stąd międzynarodowe programy zajmujące się tą tematyką.

Do prowadzenia obserwacji wykorzystuje się bardzo czułe kamery, które ustawia się na odsłoniętych punktach i tam gdzie jest otwarty horyzont, a obserwacji nie zakłócają duże skupiska świateł. Podczas takich obserwacji, badacze wykorzystują systemy wykrywania i lokalizacji wyładowań atmosferycznych (w tym przypadku takim systemem o nazwie PERUN dysponuje IMGW). Idealnym miejscem do prowadzenia takich pomiarów w polskich warunkach, jest właśnie Śnieżka.

Prowadzone przez zespół SPARTAN Sprite-Watch obserwacje, wymagały odpowiedniego miejsca, ale również bezchmurnego nieba oraz oczywiście aktywności burzowej. Przez pierwsze dni Śnieżka nie była zbytnio gościnna, niebo było często pokryte chmurami i jak na złość nie pojawiały się burze. Dopiero na dwa dni przed wyjazdem udało się zaobserwować poszukiwane chochliki (zdjęcia poniżej).

Potomstwo błyskawic - chochliki, elfy i niebieskie promienie, skierowane od ziemi w kosmos, mogą być niebezpieczne dla statków powietrznych (samoloty, promy i statki kosmiczne), mogą także powodować zakłócenia w pracy satelitów i systemów telekomunikacyjnych. Są także najprawdopodobniej i bardzo pozytywne efekty ich występowania. Ostatnie badania wskazują, że aktywność elektryczna, skierowana w kierunku jonosfery, niweluje szkodliwe dla krążących wokół ziemi satelitów, ale także dla naszego życia, promieniowanie radiacyjne. Być może znajdzie potwierdzenie teza, że wyładowania atmosferyczne mają fundamentalne znaczenia dla podtrzymania życia na ziemi.

Poszukiwacze chochlików i elfów odnieśli sukces, najprawdopodobniej będą do nas powracać.

Krótkie informacje i zdjęcia z ekspedycji znajdują się pod adresami:
http://www.eurosprite.blogspot.com
http://eurosprite.blogspot.com/2007/07/first-sprites-observed-from-poland.html
http://picasaweb.google.com/spartan.spritewatch

a szczegółowe informacje o prowadzonych obserwacjach i o tych ciekawych zjawiskach, są pod adresem:
http://www.eurosprite.net/

Tekst: Roman Skąpski (korekta Anna Odzimek)

Zdjęcia: SPARTAN Sprite-Watch


(IMGW/am 02.08.2007)