Przerwanie obwałowania kanału rzeki Raduni w Gdańsku - 2001 r.

tekst Zbigniew Ambrożewski i Andrzej Mazurczyk
zdjęcia 1 -  4  nieznany mieszkaniec Gdańska, 5 - 10 Andrzej Mazurczyk

[galeria zdjęć] [katastrofy] [OTKZ]

W dniu 9 lipca 2001r na skutek wystąpienia nawalnego deszczu, zostało przerwane obwałowanie kanału rzeki Raduni, co spowodowało zalanie miasta od dzielnicy Św. Wojciech do dworca Gdańsk Główny.
Kanał Raduni został zbudowany 600 lat temu i zmodernizowany w latach dwudziestych XX wieku. Kanał o długości około 13 km i spadku podłużnym dna 0,05 %, przebiega u podnóża wysoczyzny stanowiącej jego ograniczenie z lewej strony. Początek Kanału znajduje się w miejscowości Pruszcz. Na wlocie znajdują się dwa jazy betonowe które kierują rozdziałem przepływu wody pomiędzy rzeką Radunią a Kanałem Raduni. Na wlocie do Kanału znajduje się elektrownia wodna , która została wybudowana tak jak pozostałe obiekty w latach dwudziestych.
Kanał Raduni w przeszłości doprowadzał wodę do Wielkiego Młyna Wodnego w Gdańsku. Obecnie jest przede wszystkim odprowadzalnikiem wód deszczowych ze wschodniej części miasta i oczywiście odbiornikiem wody z elektrowni. Na przeważającej długości swojej trasy Kanał jest otwarty i ma przekrój prostokątny o szerokości w dnie 8 m i głębokości 3 m (z uwzględnieniem zamulenia). Według szacunku może on przyjąć przepływ o natężeniu ok. 30 m3/s.
Lewa strona Kanału opiera się o naturalne wysokie zbocze, natomiast prawa strona przebiega w nasypie o szerokości korony 3÷5 m i wysokości 4÷5 m. Z wysoczyzny lewego brzegu, woda opadowa dopływa do kanału szeregiem wciętych dolinek. Z obu stron Kanał jest zabudowany infrastrukturą miejską, tak że w niektórych miejscach budynki wchodzą nawet w konstrukcję obwałowania.
W dniu katastrofy wartość dobowego opadu wg stacji opadowej Port Północny wynosiła 116.8mm, przy czym tylko w godzinach 18÷20 spadło aż 73.9 mm deszczu. W tych warunkach nastąpiło przerwanie prawego obwałowania w pięciu miejscach na odcinku 5 km od dzielnicy Orunia do Św. Wojciech.
Z przeprowadzonych obserwacji wynika, że prawdopodobnie nie wszystkie wyrwy powstały z powodu przelania się wód Kanału przez koronę obwałowania (co zawsze prowadzi do rozmycia budowli ziemnej). Przelanie się wód przez koronę obwałowania na pewno nastąpiło w powstałej wyrwie nr 5 .W czasie rozmywania obwałowania, jeden z mieszkańców dzielnicy Św. Wojciech wykonał niezwykle interesujące , które przedstawiają poszczególne etapy przerwania wału w tym rejonie ( zdjęcie 1, zdjęcie 2, zdjęcie 3, zdjęcie 4).
Oceniając pozostałe miejsca przerwania wału można stwierdzić, że rozmycia obwałowania nastąpiły w tych rejonach, gdzie z lewej strony Kanału zlokalizowane są odprowadzalniki wód deszczowych w postaci rurociągu (wyrwa 1), lub cieków powierzchniowych wciętych w zbocze doliny (wyrwy 2 i 3). W miejscach tych podczas katastrofy w dniu 9 lipca, intensywny napływ wód z lokalnych zlewni lewego zbocza doprowadził do tak znacznego rozmycia skarpy na przeciwległych brzegach, że przerwanie obwałowania w warunkach intensywnego dopływu wody z górnego odcinka Kanału musiało bezwzględnie nastąpić.
Woda z Kanału Raduni wylała się w następujących miejscach:
Wyrwa 1 (zdjęcie 5), powstała w pobliżu ulic Podmiejskiej i Sandomierskiej, na przeciwko ulicy Serbskiej. Rozmycie wału o długości około 50 m nastąpiło do dna nasypu ziemnego. W tym miejscu z lewego brzegu doprowadzony jest do Kanału rurociąg o średnicy 105 cm odprowadzający wody deszczowe. Energia wypływającej z rurociągu wody spowodowała natychmiastowe rozmycie leżącego na przeciwko wału i zatopienia znacznej części miasta, razem z dworcem PKP Gdańsk Główny. Stwierdzone na budynkach ślady wód powodziowych znajdowały się 40-50 cm ponad poziomem chodnika Traktu Świętego Wojciecha.
Wyrwa 2 o długości około 80 m (zdjęcie 6), utworzyła się w pobliżu ulicy Raduńskiej,  naprzeciwko wciętej doliny Parku Oruńskiego z potokiem Oruńskim płynącym dnem tej doliny. Mechanizm powstania tej wyrwy przypuszczalnie był analogiczny jak w wyrwie 1. W rezultacie został całkowicie rozmyty prawy wał wraz z obudowa betonową. Uszkodzona została również betonowa obudowa lewego brzegu Kanału. Szkody wyrządzone przez wody które spłynęły z tej wyrwy uważa się za największe spośród wszystkich powstałych wyrw. Wody z Kanału które spłynęły na trakt św. Wojciecha przez wyrwę 2, wzmocniły efekt wypływu wody przez wyrwę 1.
Wyrwa 3 o długości około 30 m(zdjęcie 7), zlokalizowana była w pobliżu ulicy Niegowskiej. Mechanizm powstania tej wyrwy był niewątpliwie podobny jak na wyrwach 1 i 2. W miejscu tym do kanału z jego lewej strony dopływa potok Maćkowy. Uszkodzenia w tym rejonie były stosunkowo najmniejsze, a betonowa obudowa kanału nie została w poważniejszy sposób uszkodzona.
Wyrwa 4 (zdjęcie 8) i wyrwa 5 (zdjęcie 9), powstały w osiedlu Święty Wojciech i położone są w odległości około 150 m między sobą. Przyczyną rozmycia obwałowania było przepełnienie Kanału, o czym świadczą zdjęcia 1÷4, jednak również i w tym przypadku wody opadowe spływające bezpośrednio ze stromego lewego zbocza mogły mieć swój udział.. Rozmycie obwałowania nastąpiło do samego dna kanału, a długość uszkodzonych odcinków wyniosła po około 100 m.
W celu zmniejszenia efektów wylewania się wody w miejscach przerwania wału, powyżej wyrwy nr 5 w dogodnym miejscu wykonano w trakcie trwania powodzi przekop pomiędzy Kanałem Raduni, a rzeką Radunią (zdjęcie 10).