Powrót do góry Powrót do góry
28.08.2018

Okiem biometeorologa – analiza bieżącej sytuacji pogodowej

Pogoda zauważalnie zmieniła się w ciągu ostatnich kilku dni. Jeszcze przed weekendem maksymalna temperatura powietrza przekraczała w Polsce 30°C, a noce były ciepłe – w czwartek najwyższe wartości notowano na zachodzie kraju (Zgorzelec/Goerlitz 34.5°C), w piątek na wschodzie (Terespol 31.6°C). W weekend, po przejściu nad Polską frontu chłodnego, nastąpiło załamanie pogody. W niedzielę najwyższą w Polsce maksymalną wartość temperatury powietrza zanotowano w Zamościu i było to zaledwie 20.9°C. Ostatni sierpniowy weekend wakacji okazał się „najbrzydszy” w okresie ostatnich 5 miesięcy, czyli od początku kwietnia! Tego lata podobne załamanie pogody na weekend miało miejsce jedynie pod koniec czerwca. Najwyższa maksymalna temperatura powietrza była wtedy nieco niższa niż w ten ostatni weekend (20.1°C Suwałki – 23.06, 19.2°C Ustka-24.06), a pogoda była bardziej dynamiczna (większa prędkość wiatru, porywy wiatru i burze). W ten weekend jednak spadło zdecydowanie więcej deszczu (zwłaszcza na wschodzie kraju) a opady miały charakter ciągły, stąd warunki mogły być przez Was ocenione jako niesprzyjające, zwłaszcza względem pogody w drugiej połowie sierpnia 2018 r.

Do nastania astronomicznej jesieni pozostał niespełna miesiąc, a tzw. jesień meteorologiczna rozpocznie się w Polsce z pierwszym dniem września. Szczęśliwie jeszcze przez kolejnych 27 dni dzień będzie dłuższy niż noc. Choć pory wschodu i zachodu Słońca zauważalnie zmieniły się już o niemal godzinę (obecnie 05:41 i 19:32) względem początku sierpnia (04:57 i 20:26, dane dla Warszawy). Te zmiany są już widoczne na przykład w rozwoju roślin. Na północnym-wschodzie i wschodzie Polski zaczęły już dojrzewać owoce leszczyny pospolitej. Dojrzałe owoce kasztanowca zwyczajnego można spotkać w okolicach Kozienic i Łodzi. Wrzos zwyczajny kwitnie już miejscami na Pomorzu, Mazurach i we wschodniej Polsce. W fenologii są to rośliny wskaźnikowe do wyznaczania początku wczesnej jesieni. Z doniesień ornitologów wynika, że z Polski odleciały już bociany (zaskakująco wcześnie, o około 2 tygodnie) i jerzyki.

Wracając do warunków meteorologicznych i ich wpływu na funkcjonowanie człowieka w ostatnich dniach daje się odczuć narastający kontrast pomiędzy warunkami termicznymi w ciągu dnia i w nocy. Od soboty 25.08 minimalna temperatura powietrza w nocy w Polsce nie była wyższa niż 10°C, mimo, że jeszcze 24.08 wszędzie była powyżej 15°C. W nocy z niedzieli na poniedziałek 26/27.08 w Jeleniej Górze Tmin była równa zaledwie (!) 2.8°C, w poniedziałek w ciągu dnia powietrze nagrzało się tam jeszcze do temperatury 23°C. Trzeba się liczyć z tym, że coraz częściej w ciągu doby występować będą znaczne kontrasty termiczne. Stanowią one wyzwanie dla układu wewnętrznej termoregulacji ciała człowieka. Tuż po wschodzie Słońca, nawet przy bezchmurnym niebie, do powierzchni ziemi nie dociera tyle promieniowania (Słońce góruje coraz niżej) co w lipcu czy sierpniu, więc powietrze nagrzewa się znacznie wolniej i słabiej niż latem. W nocy brak chmur sprzyja szybszemu wypromieniowaniu ciepła z przypowierzchniowej warstwy atmosfery, stąd temperatura powietrza nad ranem po pogodnym dniu może okazać się nawet niższa niż po dniu pochmurnym. Charakterystycznym tego obrazem są poranne, lokalne jesienne mgły (radiacyjne), które w ostatnich dniach można było obserwować nad wilgotnymi terenami zlokalizowanymi np. nad Wisłą w Warszawie.

Ostatnie dni charakteryzowały się występowaniem niewielkiego obciążenia organizmu zimnem w nocy i nad ranem. Informowaliśmy o tym w naszych prognozach i rekomendowaliśmy Wam dostosowanie odzieży do aktualnie panujących warunków. Zachęcamy Was do korzystania z prognozy izolacyjności termicznej odzieży (http://pogodynka.pl/biometeo/clo). Na podstawie modelu bilansu cieplnego ciała człowieka obliczamy jaka odzież (clo) będzie w danych warunkach pogodowych niezbędna do utrzymania komfortu cieplnego w czasie pobytu na zewnątrz. W najbliższych dniach poranki (mapy z prognozą na 8:00 cz.urz) nie będą już tak chłodne jak ten prognozowany minionej niedzieli. Jednak, żeby się niepotrzebnie nie wychłodzić, powinniście pamiętać o swetrze czy lekkiej kurtce i raczej długich spodniach jeśli wychodzicie z domu wcześnie rano. Śledźcie aktualizacje naszych prognoz.

Pewno zastanawiacie się czy czeka nas jeszcze powrót upalnej pogody? W poprzednich latach takie epizody zdarzały się przecież na przełomie sierpnia i września a nawet jeszcze we wrześniu. Dokładnie rok temu, 28 sierpnia maksymalna dobowa temperatura powietrza w Przemyślu wyniosła 30.1°C. We wrześniu 2016 roku (w dniach 9-13.09) zachodnią i centralną Polskę objęła fala upałów; jej szczyt odnotowano 12 września w Słubicach, gdzie maksymalna dobowa temperatura powietrza osiągnęła 32.3°C.

Aktualnie prognozy na najbliższy tydzień a nawet dwa tygodnie nie wskazują aby do Polski powróciły upały. Warunki biotermiczne będą raczej komfortowe. Do niedzieli 2.09 pogoda będzie dość zmienna, z przelotnym deszczem i temperaturą powietrza w dzień nieznacznie przekraczającą 20 stopni. W kolejnym tygodniu najprawdopodobniej opadów będzie mniej, a dni będą bardziej słoneczne, będzie też nieco cieplej, na ogół około 22-25 stopni.

Joanna Wieczorek i Mateusz Barczyk, Centrum Meteorologicznej Osłony Kraju IMGW-PIB

Wyślij link Drukuj Powrót